Wystąpienie: Bartłomiej Pejo
Konf. 09.10.2026, 66. posiedzenie Sejmu, Poseł tekst niewygłoszony
Punkt porządku dziennego: Oświadczenia.
Tekst niewygłoszony: tego wystąpienia nie wygłoszono na sali obrad. Złożono je na piśmie i dołączono do stenogramu posiedzenia.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W ostatnich dniach dowiedzieliśmy się, że Komisja do spraw Migracji, Ochrony Międzynarodowej i Współpracy Gospodarczej Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy jednogłośnie przyjęła raport zatytułowany "Rola diaspor i migrantów w rozwijaniu spójności społecznej i zaangażowania demokratycznego". Sprawozdawcą tego dokumentu jest brytyjski parlamentarzysta Leslie Griffiths, zasiadający w Izbie Lordów z ramienia lewicowej Partii Pracy. Najbardziej bulwersującym zapisem tego raportu jest oficjalne wezwanie do zbadania przez państwa członkowskie możliwości dopuszczenia imigrantów nieposiadających obywatelstwa do głosowania i kandydowania w wyborach krajowych, czyli parlamentarnych i prezydenckich. Choć samo Zgromadzenie nie ma mocy ustawodawczej, to jego rezolucje wyznaczają skrajnie niebezpieczny kierunek ideologiczny, w którym prą europejskie elity. Na naszych oczach realizuje się scenariusz, przed którym ostrzegaliśmy od lat: próba instytucjonalnego stworzenia nowego, wdzięcznego elektoratu dla lewicy.
Raport lorda Griffithsa idzie o wiele dalej w demontażu tradycyjnego państwa narodowego. W punkcie szóstym redefiniuje integrację jako proces wzajemny i strukturalny, otwarcie przerzucając część odpowiedzialności za ten proces na społeczeństwo przyjmujące. Z kolei w punkcie dziewiątym wzywa państwa do zapewnienia, że wkład organizacji imigranckich będzie nie tylko wysłuchany, ale wprost wprowadzony w życie. Czyni się z nich faktycznych współautorów polityki publicznej. W uzasadnieniu autor bezkrytycznie powołuje się na radykalne inicjatywy, które żądają prawa głosu dla absolutnie wszystkich rezydentów, niezależnie od obywatelstwa. Sam sprawozdawca przyznaje w punkcie pięćdziesiątym drugim, że cudzoziemcy mają niską znajomość instytucji politycznych oraz bariery językowe. Mimo to, zamiast chronić proces wyborczy, unijne elity postulują rozszerzanie ich praw politycznych i zawężanie dopuszczalnych dotąd ograniczeń. Mało tego, punkt jedenasty żąda zapewnienia tym organizacjom stabilnego, strukturalnego finansowania z pieniędzy podatników oraz tworzenia dla nich specjalnych rad konsultacyjnych na szczeblu krajowym i lokalnym.
Dla Polski wdrożenie tych destrukcyjnych zaleceń oznaczałoby konieczność złamania art. 62 konstytucji Rzeczypospolitej z 1997 r., który jasno i bezwzględnie wiąże czynne prawo wyborcze wyłącznie z posiadaniem obywatelstwa. Konfederacja zdecydowanie odrzuca te plany i stawia dwa twarde, bezkompromisowe postulaty broniące polskiej racji stanu. Po pierwsze, wprowadzamy absolutne zero możliwości głosowania w jakichkolwiek wyborach państwowych dla osób nieposiadających obywatelstwa. Po drugie, paszport Rzeczypospolitej nie może być rozdawany jak ulotki, lecz musi pozostać najwyższym, elitarnym przywilejem nadawanym w wyjątkowych przypadkach. Obywatelstwo to bezwzględna lojalność wobec wspólnoty narodowej, jej kultury i historii, a nie tani pakiet socjalno-wyborczy dla przybyszów z całego świata. O przyszłości Polski mają prawo decydować wyłącznie Polacy, a każdy, kto próbuje to zmienić, świadomie rozmontowuje nasze państwo.
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 13.10.2026 18:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

